Tworząc firmę oferującą wsparcie BPO, nie możemy zapominać o zmianach technologicznych, które kreują cały świat. Podstawą w zarządzaniu i optymalizacji czasu Księgowego, ale i nie tylko, są właśnie te zmiany. Wykorzystując nowoczesne systemy informatyczne możemy tworzyć księgowość przyszłości, oraz być częścią zmian procesowych zachodzących w przedsiębiorstwie.

Dwudziesty pierwszy wiek wprowadził wiele zmian w naszym codziennym życiu. Wiele aspektów codziennego życia zanika, aby odrodzić się w nowej formie – cyfrowej. I tak  listy i pocztówki z wakacji piszemy już tylko z sentymentu. Zostały one zastąpione przez maile. Kiedyś encyklopedie kurzyły się na półkach, a teraz każdy z nas nosi w kieszeni bramę do całej wiedzy jaką posiada ludzkość. Idąc dalej tym tropem, wiele zawodów wspiera się najnowszymi zdobyczami techniki, takimi jak GPS przy pracy geodetów, tagi NFC w branży retail i marketingowej, czy iBeacony w triangulacji wewnątrz budynków.

Budowane są systemy informatyczne wspierające pracę całych działów i firm, na przykład służące do zarządzania flotą pojazdów, stanami magazynowymi, czy do obsługi klienta. Dzisiaj każdy dostrzega jak na dłoni potrzebę automatyzacji procesów w swojej firmie. Automatyzacja obniża koszty prowadzenia działalności oraz jest niezbędnikiem jej skalowania. Wszak zwiększenie personelu jest kosztowne, zatowarowanie jest kosztowne, zaś najbardziej ulotny z zasobów  – nasz prywatny czas – jest najcenniejszym dobrem jakie posiadamy i jego, niestety wyskalować się po prostu nie da. Dlatego aby mieć go więcej, powinniśmy właśnie dostrzec możliwości jakie nam daje nowoczesna technologia w możliwości budowy automatycznych i skalowalnych procesów.

Dzisiaj, w dobie pandemii, jeszcze bardziej zdajemy sobie sprawę jak wiele może nam dać technologia już teraz. Możemy pozyskiwać nowych klientów nie wychodząc z domu, dokładnie wiedzieć ile posiadamy towaru i kiedy możemy prognozować, że się on skończy. Pozwala nam to więc na reakcję z wyprzedzeniem, w dynamicznie zmieniającym się świecie.

Kolejną ważną zmianą jaką niesie czas jest trzecia generacja Internetu, czyli Web3.0. Pierwsza generacja podkreślała ważność zasobów i danych jakie użytkownicy Internetu mogli między sobą wymieniać. W Web2.0 oczywiście nie zmniejszono istotności gromadzenia danych, ich przetwarzania oraz agregacji, ale podkreślono, że same dane są tylko szumem, bez odpowiedniej ich interpretacji. I tak narodziła się koncepcja istotności informacji, jaką można z danych wydobyć. Dla przykładu dane (14, 52.24, 21.03, 20200815) nie oznaczają nic. Ale jeśli wiemy, że pierwsza dana to stopnie Celsjusza, druga i trzecia to współrzędne geograficzne, a trzecia to data, to jesteśmy w posiadaniu informacji, że na obchody Cudu nad Wisłą warto zabrać kurtkę, a być może i parasol. Niestety, nie potrzebowaliśmy wiele czasu, żeby zacząć wykorzystywać informację przeciw nam samym. I tak teraz żyjemy w czasach, gdzie nie istnieje Prawda lub Fałsz, a tylko mniej i bardziej popularne opinie. Dlatego dzisiaj żyjemy w natłoku informacji kreowanych przez specjalistów od wizerunku i marketingu, którzy wmawiają nam które sprawy są ważne, które produkty potrzebne, a która gadająca głowa okala ramiona męża stanu. Sami musimy dochodzić do tego czy te sprawy są dla nas naprawdę istotne, produkty przydatne, a polityk uczciwy. Stąd też dogmatem Web3.0 jest semantyka, czyli ukryte znaczenie informacji, lub też jej sens.

Aktualnie stowarzyszenie World Wide Web Consortium (W3C, https://www.w3.org/), czyli ludzie, którzy “wymyślili Internet” opracowują standardy, które pozwolą nam wszystkim czerpać z całego dobra jakie niesie za sobą postęp technologiczny w sposób, który będzie dobry dla każdego z nas z osobna, ale również dla całych społeczeństw.

Jest to naprawdę bardzo dobra wiadomość, ponieważ oznacza, że ludzie sami dla siebie tworzą narzędzia, wymuszające na nich działanie w dobrej wierze. Czy można zatem przypuszczać, że ciemne wizje ludzkości za kilkadziesiąt lat pozostaną wyłącznie domeną science-fiction? Nie wiadomo. Żyjemy w bardzo ciekawych czasach.

  

/Piotr Nietrzebka
Clever Investment